piątek, 7 lutego 2014

Nowy film Lego


"The Movie" - nowy film Lego. W kinach juz sie pojawił. Teraz możecie obejrzeć krótki zwiastun.
Kosztująca 15 milionów dolarów maszyna stanie w zupełnie nowym laboratorium, które ma powstać w należącym do NASA Ames Research Center. A będzie to komputer D-Wave Two - druga iteracja urządzenia kanadyjskiej firmy D-Wave.
D-Wave swoje pierwsze komputery prezentowało kilka lat temu, lecz naukowcy nie byli przekonani, że one naprawdę działają. Tym bardziej, że D-Wave porzuciło standardowy model bramki logicznej - gdyż bardzo trudno jest w nich utrzymać kubity (kwantowe bity) w ich kwantowym stanie - spontanicznie dochodzi do dekoherencji i zachowują się one jak klasyczne bity - przyjmują stan 1 lub 0.
D-Wave Two nie jest klasycznym komputerem kwantowym, jaki nadal badacze na całym świecie próbują stworzyć. Nie zachodzi w nim proces kwantowego splątania, lecz stosowane jest tak zwane kwantowe wyżarzanie - posiada on specjalny algorytm potrafiący z przestrzeni alternatywnych rozwiązań wybrać najlepsze - w czasie dużo krótszym niż w klasycznych komputerach.
d_wave_one
Kwantowe wyżarzanie umożliwia efekt zwany tunelowaniem kwantowym , dzięki któremu poszczególne kubity są ze sobą połączone - niejako zdają sobie świadomość z tego jakie procesy zachodzą w pozostałych.
Jako standardowy przykład problemu rozwiązywanego przez taki komputer dużo szybciej jest zagadnienie optymalizacyjne zwane problemem komiwojażera. Wygląda ono tak, że komiwojażer musi odwiedzić określoną ilość miast, a oprócz ich położenia znany jest czas, odległość i koszt podróży między nimi. Mając dany punkt startowy A i punkt końcowy B trzeba wyznaczyć najbardziej zoptymalizowaną trasę (innymi słowy minimalny cykl Hamiltona w pełnym grafie ważonym).
Komputer D-Wave może porównać wszystkie możliwe rozwiązania problemu naraz zamiast po kolei przechodzić przez każde oceniając jego właściwość, dzięki czemu jest on rozwiązywać podobne, lecz nieskończenie trudniejsze, realne problemy dużo szybciej niż klasyczne komputery.


piątek, 10 stycznia 2014

Xbox one vs PS4
Xbox One nie wymaga stałego połączenia z siecią, tutaj mała uwaga, po zakupie konsoli takie połączenie będzie musiało zostać wykonane w celu update’u systemu, ale tylko raz. Potem już hulaj dusza, piekła nie ma.
Będzie można swobodnie handlować grami używanymi, tak jak ma to miejsce w tej chwili na X360. (Nie będzie można się dzielić cyfrowymi wersjami gier z tego powodu jak to było w planach).
Xbox One nie posiada blokady regionalnej, będzie można grać w gry zakupione na różnych kontynentach na różnych wersjach konsol.
Wcześniej MS potwierdził, że Kinecta będzie można w dowolnym momencie wyłączyć oraz grać bez jego udziału.
W związku z powyższymi doniesieniami, rywalizacja między PS4 a Xbox One nabiera rumieńców. W tej chwili jedyną różnicą jest moc urządzeń, PS4 tutaj góruje, oraz cena, różnica 100 dolarów amerykańskich. Zatem wszystko rozegra się tak naprawdę na poziomie dostępnych gier i oferowanych obok usług, taka bezpośrednia konkurencja jest dla konsumentów bardziej korzystna.
Porównanie:
PS4_XboxOne_fight Exy na Xbox One: Ryse, Dead Rising 3, Killer Instinct, Quantum Brake, HALO 5, Project Spark, Titanfall, Forza Motorsport 5, Sunset Overdrive.
Exy na PS4: Killzone Shadow Fall, Knack, inFamous Second Son, DriveClub, The Order 1886, Deep Down.
Werdykt: Patrząc obiektywnie wydaje mi się, że Xbox One posiada lepsze tytuły ekskluzywne niż PS4, nie oznacza to, że PS4 w tym segmencie ssie o nie! Ale wolałbym na pierwszym miejscu zagrać w Ryse, Dead Rising 3 niż np. w Killzone czy The Order, do tego dochodzi świetny Quantum Brake od twórców Alana Wake’a. Titanfall wydaje mi się bardziej dynamiczny niż Killzone ale gorszy graficznie, Forzy nie można bezpośrednio porównywać z DriveClub. Jestem świadom mojej opinii, proszę ją uszanować, tutaj niestety minimalnie prowadzi Xbox One, na tę chwilę, ponieważ Sony ma w zanadrzu jeszcze 25 tytułów Ex na PS4 ( wciągu roku zobaczymy jeszcze 15 oprócz tych co są zapowiedziane, z czego 12 to nowe marki) oraz jak wiemy ostateczny werdykt wydaje się po zrecenzowaniu gier.
Moc sprzętu:
PS4 posiada wydajność 1.84 TFLOPS, Xbox One 1.24 TFLOPS. To oznacza, że na konsolę PS4 będą wychodziły lepiej wyglądające gry, będzie więcej efektów, przeciwnicy będą bardziej inteligentni itp. Xbox One ma taki problem, że deweloperzy mogą skorzystać z mocy chmury ale przy usunięciu wymaganego stałego połączenia z siecią wątpię aby twórcy zdecydowali się na użycie tej funkcji w praktyce aby gracze nie posiadający łącza internetowego nie poczuli się skrzywdzeni. To oznacza, że różnica w mocy będzie widoczna ale raczej tylko przy grach typu Exclusive, gry multiplatformowe będą dostosowywane do wydajności słabszej konsoli, szkoda ale tak niestety będzie. Nie ma co załamywać rąk, PS4 jest mocniejsza i jest to dobra dla nas wiadomość.
Obie konsole posiadają podobne funkcję, z tym, że Xboxa można kontrolować głosem, póki co PS4 nie. Udostępnianie, funkcję społecznościowe i dostępność innego rodzaju treści jest praktycznie identyczna.
Kontroler:
Dualshock 4 VS Xbox One Pad, tutaj w zasadzie można by rzec, że o „gustach się nie dyskutuje”. Każdy z tych kontrolerów jest wygodny i nie ma sensu ich porównywać, jedyną różnicą jest posiadanie innych funkcji. Dualshock 4 ma dotykowy panel i głośnik, Xbox One Pad ma spusty które stawiają opór.
Cena:
100 dolarów różnicy…


piątek, 8 listopada 2013

Microsoft kupił kawałek Nokii, konkretnie dział telefonów. Za 7,2 miliarda dolarów
Ponad 5 miliardów euro zapłacił Microsoft za dział telefonów komórkowych Nokii. Fińska firma, która niegdyś rządziła rynkiem, dzisiaj ustąpiła pola Apple, Samsungowi czy HTC. - To wygrana dla wszystkich: pracowników, udziałowców i
konsumentów - twierdzi CEO Microsoftu Steve Ballmer.
Kiedyś Nokię miał każdy z nas. Fiński potentat przez długie lata dominował na rynku komórek i to właśnie Nokia wyznaczała kolejne trendy w telefonii. Kiedy jednak pod strzechy trafiły smartfony, Finowie zaspali i… przegrali wyścig o klienta. Samsung, Apple czy HTC w wyścigu o klienta wyprzedziły Nokię o kilka długości. 

Nokia chciała w ostatnim czasie nadrobić te zaległości, wypuszczając telefony Lumia i współpracując właśnie z 
Microsoftem - i wspierając system Windows 8. To jednak nie przyniosło spodziewanych rezultatów i gigant z Redmond po prostu kupił dział komórek Nokii. Za jedyne 7,2 miliarda dolarów. 

Do MS przejdą, tym samym, aż 32 tysiące pracowników Nokii. - To wielki krok w przyszłość i wygrana zarówno dla pracowników, udziałowców, konsumentów, jak i obu firm - mówił po ogłoszeniu decyzji o kupnie Steve Ballmer, obecny CEO Microsoftu, który niedawno 
oświadczył, że idzie na emeryturę. 

Na fuzji, wbrew pozorom, może skorzystać nie tylko Nokia - ale i Microsoft. Bo o ile ta pierwsza po prostu zaspała i nie odrobiła strat na rynku mobilnym, o tyle Windows Microsoftu próbuje już od jakiegoś czasu wziąć dla siebie kawałek mobilnego tortu - ale wciąż przegrywa z Androidem i iOS. To niewątpliwie jedno z najciekawszych przejęć w branży technologii w 2013 roku. 


niedziela, 14 kwietnia 2013

Głośnik Wibracyjny



Głośnik Wibracyjny
To jeden z najbardziej praktycznych gadżetów, jeśli uważasz, że życie bez muzyki nie ma sensu. Na czym polega magia tego urządzenia? Potrafi ono każdy przedmiot zamienić w głośnik! Dzięki temu już nigdy nie znajdziesz się w tragicznej sytuacji, kiedy to staje przed Tobą wizja słuchania muzyki z marnych głośniczków wbudowanych w komórkę albo komputer. Koszmar!
Głośnik Wibracyjny to sprytne urządzenie składające się z elementu wibracyjnego oraz przetwornika. Podłącz do niego swój odtwarzacz (telefon, mp3, iPoda, komputer), a samoprzylepny łącznik przyczep do dowolnego przedmiotu. Dzięki wibracjom, w jakie Twój nowy gadżet wprawi ten przedmiot – będziesz mógł cieszyć się cudowną muzyką płynącą z... drzwi, kartonowego pudełka, plastikowego wiadra, książki, butelki albo czegokolwiek innego!
Głośnik Wibracyjny to doskonały gadżet w podróży i wszędzie tam, gdzie ciężko zabrać ze sobą normalne głośniki... To gadżet, który robi wrażenie na wszystkich. W krótkim czasie stanie się obowiązkowym wyposażeniem przy każdym wyjściu z domu! Zabieraj go na imprezy i wyjazdy, a wszyscy będą Cię całować po stopach z wdzięczności!

Zawartość zestawu:
    mobilny Głośnik Wibracyjny
    dwa zapasowe łączniki samoprzylepne
    przedłużasz audio
    kabel zasilający USB
    smycz na nadgarstek
    instrukcja w języku polskim

Dane techniczne:
    Moc: 1W
    Pasmo dźwięku max.: 300Hz ~10000Hz
    Impedancja: 4 Ohm +/- 15%
    Stosunek sygnału do szumu: 78 +/-3 dB

Specyfikacja:
    Działa z każdym urządzeniem mającym wyjście słuchawkowe
    Zasilanie: 2 x bateria AAA (nie dołączone) lub kabel USB
    Wymiary: 9 x 3,5 cm
    Długość kabla USB: 86 cm
    Dlugość przedłużacza audio: 50 cm
    Wejście słuchawkowe typu mini jack (3,5 mm)





poniedziałek, 25 marca 2013

słuchawki



Używając ich do słuchania ulubionej muzyki, będziesz wyglądał naprawdę zabawnie.

Małe słuchawki to niezbędnik każdego użytkownika elektronicznych gadżetów. Zamiast standardowych, niemal niewidocznych słuchawek, można kupić takie z przymrużeniem oka. Na pewno niejednej osobie w autobusie czy na uczelni poprawisz z rana humor, gdy pokażesz się tam z wystającymi z uszu ołówkami.

niedziela, 17 lutego 2013




Plotki o tym, że Apple pracuje nad własnym zegarkiem, krążą po Sieci od dawna, jednak dopiero pod koniec ubiegłego roku pojawił się pierwszy konkretny przeciek. Teraz oliwy do ognia dolewają Wall Street Journal oraz New York Times. Ich zdaniem iWatch wkrótce ujrzy światło dzienne. Wygląda na to, że wkrótce zegarki wpadną w wir prawdziwej rewolucji. I zaczyna mnie to przerażać…

Według najnowszych przecieków Apple eksperymentuje właśnie z zegarkami, które mają mieć charakterystyczne elastyczne, zaokrąglone ekrany. Wykorzystanie tej raczkującej dopiero technologii nie miałoby żadnego sensu w przypadku mikroskopijnych wyświetlaczy, więc możemy założyć, że ekran iWatcha będzie naprawdę sporych rozmiarów. W najbardziej optymistycznej wersji może on zajmować niemal całą szerokość dłoni. Naturalnie pracą będzie sterował system iOS.

Do czego miałby służyć ten zegarek? Mówi się o tym, że ma on ściśle współpracować z iPhone’em i przenieść jego funkcje na rękę użytkownika. Pozwoliłoby to zatem m.in. na zarządzanie SMS-ami oraz e-mailami, czytanie statusów z portali społecznościowych, przeglądanie multimediów itp. Niewykluczona jest również możliwość wykonywania połączeń głosowych (niczym Power Rangers) oraz integracja z Siri (niczym Knight Rider – z tą różnicą, że on rozmawiał z samochodem, a nie zegarkiem).